Hejoo ;)
Troszkę mnie tu nie było ;) . Przyznaje się zapomniałam kompletnie o blogu ;P.
Chciałam zmian to je mam ;). Uwaga , uwaga .... Zapisałam się na kurs norweskiego :). Jestem w pewnym stopniu dumna z siebie . Mam nadzieję że się czegoś nauczę i pomoże mi to w znalezieniu pracy ;). Kurs trwa z tego co pamiętam dwa miesiące , lekcje mam dwa dni w tygodniu . W klasie mam 5 osób łącznie ze mną . Wydaje mi się że to jest na duży plus bo im mniej osób tym nauczyciel bardziej poświęca uwagę :). Przed zapisaniem się na kurs , pisałam z moja nauczycielką , która napisała mi że lekcje odbywają się w języku norweskim . Byłam w totalnym szoku , jakim cudem ja mam ją zrozumieć jak ja nic nie rozumiem po norwesku ??? Przed pierwszą lekcją miałam mieszane uczucia i myślałam że będzie okropnie i zapewniałam mojego chłopaka że jak wrócę to będę na pewno zła i będę płakać :D. Ale ku mojemu zdziwieniu było wręcz odwrotnie . Jak wróciłam byłam bardzo zadowolona nauczycielka chwilami mówiła po angielsku kiedy czegoś nie rozumieliśmy. Pomimo tego że większość czasu mówiła po norwesku to instynktownie dało się zrozumieć o co jej chodzi. Jeśli będzie tak dalej to jestem dobrej myśli.
Jestem szczęśliwa że coś się zmienia , że coś się rusza do przodu , że się rozwijam ;).
Trzymajcie za mnie kciuki , obym dalej była taka pełna energii i pozytywnie nastawiona do tego wszystkiego ;). Wiadomo też odczuwam strach że coś pójdzie nie tak i się zniechęcę , ale do odważnych świat należy. Dostałam szansę od losu i muszę ją wykorzystać.
Oby wszystko zaczęło się układać.
Życie może być piękne , tylko musimy się umieć cieszyć z małych rzeczy <3